International / Multilingual > Archiwum

Avatar RIP? NIE!

<< < (2/5) > >>

Kredke:
Ja mam zamiar was dręczyć moją obecnością jescze dłuuugi czas ;D


Avatar jest wiecznie żywy (coś jak Lenin, ale Avatar akurat w pozytywnym akcencie:)

Sa'ethri:
Jowiszu, to malkontencenie o śmierci Avatara powoli przeradza się w nową świecką tradycję. Podobnie jak zapewnianie, że się stąd nie odejdzie.

I to trochę zabawna tradycja, jakby nie było.

Thorinbur:
To nie moja wina. Poprostu poczekajmy. Mamy jeszce 2 części, DVD z bonusami, i masę słówek i dodatkowych Eventów. Poprostu chwilowo mamy przerwę od nowości. Więc czekamy, sprawdzamy, mamy oczy i uszy szeroko otwarte. Soro naliczyłęm już 5 osób które regularnie sprawdzają co się dzieje to nie jest źle. Więc racja marudzenie że to koniec nie ma sensu.  Po prostu czekamy. A jak ktoś ma ciekawy pomysł lub coś znajdzie, niech daje znać.

Teylu:
Racja Avatar żyje i ma się dobrze ;D tylko ostatnio mamy zastój w newsach, ale w sierpniu powróci do kin w dłuższej wersji, w listopadzie wydają edycję kolekcjonerską więc forum się ożywi. Ja osobiście zaglądam tu od czasu do czasu i nie zamierzam porzucić forum tylko dlatego że chwilowo nic się nie dzieje ;D

rodrygo:
Koleżanki i koledzy!

Nie ma co rozpaczać że Avatar umarł. Taki jest los w popkulturze że cały czas przychodzi co nowego. Avatar pobił rekordy to to już pozostanie.
Zresztą widzę, że zainteresowanych jest nadal sporo osób. Uczę w LO i widzę, że młodzież ma liczne i pozytywne skojarzenia z filmem. Ostatnio przeczytałem w szkolnej gazetce całkiem przyzwoity artykuł na ten temat.

Dla mnie Avatar to co więcej niż film, to kultura która ma szanse trwać i się rozwijać, bo wątków jest naprawdę dużo. Proponuję więc nie narzekać za dużo tylko robić różne rzeczy na miarę możliwoci. I nie opuszczać forum, niektórzy robią więcej inni mniej (ja niezbyt dużo) ale myslę, że każdy się przyda

Ivong Na’vi

Navigation

[0] Message Index

[#] Next page

[*] Previous page

Go to full version