International / Multilingual > Off-topic (polski)

Książka

(1/4) > >>

Nawma Tutan:
Proszę o przeczytanie prologu mojej książki. Chodzi mi o zbadanie, czy mój styl pisania nie jest na poziomie podstawówki. Rady i poprawki mile widziane ;)

Prolog
     Ciemność.
     Cisza.
     Jedynie sowy wylatują, by zdobyć pożywienie. Zdobędą myszy i inne małe gryzonie, które nie uciekną.
    Jest północ.
    Las jest spowity mrokiem. Gdzieniegdzie przemyka małe zwierzę, lub przelatuje ptak. Drzewa wyglądają potwornie i upiornie w tym całunie ciszy i mroku. Każdy trzask brzmi, jak uderzenie dzwonu. W środku lasu jest stara polana na której płonie ognisko i przy którym siedzi mężczyzna.
   Ów człowiek jest stary. Ma około pięćdziesiąt dwa lata i siwą, długą brodę oraz czarne włosy. Jest ubrany w ognistoczerwoną marynarkę i tegoż koloru spodnie. Jego twarz jest poorana zmarszczkami, ale wyraża jeszcze potężną siłę drzemiącą w nim. Ma orli nos i brązowe oczy. Przy nim leży laska. Jest ona drewniana, ze złotą gałką w kształcie orła z rozprostowanymi skrzydłami. Wygląda na osobę, która na kogoś czeka.
   Nagle słychać donośny huk. Sowy wylatują ze swoich kryjówek i lecą we wszystkie strony. Mężczyzna z dużą szybkością, jak na swój wiek, chwyta laskę, wstaje i po chwili go nie widać. Na jego miejscu widać tylko dużego, dostojnego orła. Orzeł ten wzlatuje wysoko i leci w kierunku skąd rozległ się huk.
   Dolatuje na miejsce i odkrywa, że to wielka, spróchniała gałąź spadła na ziemię. Zadowolony orzeł znika, a na jego miejscu pojawia się ten sam mężczyzna który wraca piechotą na polanę. Idąc, podziwia piękno lasu w nocy i niezwykłe kształty drzew.
   Kiedy dochodzi do polany, przez krzaki widzi, że przy ognisku siedzi niemłoda już kobieta. Ubrana jest w długą suknię w kolorze oceanu. Na szyi ma sznur małych pereł. Ma długie, opadające na ramiona hebanowe włosy, czarne i żywe oczy. Przy niej leży laska z gałką w kształcie węża.
   Mężczyzna wyszedł zza krzaka i przywitał się z nią, a ona wstała. Była wysoka.
   - Przepraszam za huk, Cyrylu. Wystraszyłam sowę, kiedy tu szłam.
   - Następnym razem uważaj, Hermenegildo, – Mówi mężczyzna o imieniu Cyryl – bo odkryją miejsce naszych spotkań.
   Siadają przy ognisku i kontynuują rozmowę.
   - Wiesz gdzie jest Edgar? – Pyta się Hermenegilda – Znalazł czwarte dziecko?
   - Edgar jest w Polsce, - Odpowiada Cyryl – ale nie mam żadnych innych  wiadomości.
   - W Polsce?
   - Tak, wyrocznia wskazała nam ten kraj.
   - To dobry pomysł? A co, jeśli nie znajdzie dziecka? Natura nam nie wybaczy…
   - Na pewno je znajdzie. – Mówi zdenerwowany Cyryl – Wyrocznia nigdy się nie myliła.
   Bierze do rąk gałązkę i łamie ją na cztery części. Potem wyjmuje mapę świata i rozkłada ją na ziemi.
   - Wyrocznia wskazała nam Szwecję, Ukrainę, Włochy i Polskę. – Mówi kładąc po jednym kawałku patyka na kraj – Z trzema pierwszymi państwami już skończył i obecnie jest w ostatnim państwie. Państwie Lachów.
   - Wskazała Włochy? Mówiliście, że były to Indie…
   - W ostatniej chwili dostaliśmy wiadomość o zmianie decyzji.
   - A jednak się myli.
   - To nie była pomyłka. Dziecko z Indii zmarło. Znaleziono je z rozciętym gardłem.
   - Jak to? Z rozciętym gardłem? Kto to zrobił?
   - Nie dopytuj się, bo nie znam odpowiedzi…
   - Wiesz na pewno, tylko nie chcesz mi powiedzieć!
  Kobieta wstaje i podnosi swoją laskę. To samo robi mężczyzna. Stoją tak naprzeciw siebie i patrzą sobie w oczy. Nagle między nimi pojawia się niska kobieta z laską
   - Polska jest błędem! Wyrocznia oszukała nas! – Krzyknęła
  
    Od tych wydarzeń minęły dwa lata.

rodrygo:
hej,
jesli pozwolisz na uwage, to radzę stosowac zdania złożone a nie taki krótkie jak u Ciebie. Czasem to ma uzasadnienie, zwłaszcza jesli jest to równoważnik zdania ale raczej nie tutaj.

40 lat to już stary człowiek? szkoda  :-\

nataliapop:
rodrygo ma rację.Dłuższe zdania-złożone lub wielokrotnie złożone. Może więcej opisu otoczenia pomoże ci w ich budowie ale ogółem fajne;)

Nawma Tutan:
Dzięki za uwagi. Jak więcej osób odpisze, to wstawię pierwszy rozdział ;)

rodrygo:
apropos książki - jest do sciągnięcia nowa rzecz do nauki języka Na'vi.

według mnie, trochę za dużo tam tekstu angielskiego, ale może byc pomocna

Navigation

[0] Message Index

[#] Next page

Go to full version